Dzisiaj w moim dzienniku zapisuję historię Zofii i Tadeusza ze wsi. Zofia w swoich 35 latach uważała

Agnieszka Kowalska obudziła się przed świtem w małym mieszkaniu na Pradze, a jedynie szelest starego

Człowieka stracić Haniu, odchodzę. po krótkim kaszlnięciu wydusił z siebie Arek obcym, bezbarwnym głosem.

Niespodzianka od byłego Wojtek, zaczekaj! wołała przez otwarte okno Basia. Ale chłopak już jej nie słyszał.

Trzy lata w poszukiwaniu cudu Czasem los rozrzuca ludzi tak daleko, że wydaje się, iż nie ma już drogi

W klasie biznesowej napięcie wisiało w powietrzu jak gęsta mgła. Pasażerowie rzucali wrogie, pełne pogardy

Kamilko, widzimy się za trzy dni! I koniecznie przygotuj ten swój słynny pasztet mięsny. No, palce lizać…

Nadziei już nie ma Nie chcę waszych pieniędzy! wykrzyknęła Weronika, rzucając zmięte banknoty na podłogę.

Nie mogę żyć bez was Karolino, wybacz, pokochałem inną. Odchodzę, mieszkanie zostaje dla was.

Majuśka, już jestem w domu, przywitaj mnie! Maćku?! Ty już wróciłeś? Przecież miałeś być dopiero za trzy










